ball3d.pl

Oficjalne Polskie Centrum Ball 3D

Ekstraklasa, Puchar Polski, Reprezentacja

Polub naszą stronę na Facebooku
Ball 3D

Uwaga

Kary z poprzedniego wpisu zostają zawieszone. Nie anulowane. Mam nadzieję, że będą ostrzeżeniem dla wszystkich. Od teraz każdemu, kto łamie prawo, grozi kara, od tygodnia (za lekkie obelgi) do dożywotniej (za ciężkie i za recydywę).

Żeby nie było niejasności – kary na rozgrywki dotyczą wypowiedzi tylko i wyłącznie dotyczących rozgrywek, ale nie tylko w grze. Jeśli słowa padną podczas sparingu lub po prostu na roomie – piszcie do Mańka, to nie moja jurysdykcja. Jeśli podczas oficjalnego meczu, podczas rozmów przed i po nim, podczas dyskusji na temat meczów i rozgrywek – wtedy wkracza regulamin. Punkt zakazujący obrażania jest zgodny z obowiązującym polskim prawem i będzie w ten sam sposób rozstrzygany. Główną zasadą, czy punkt ten został przekroczony, jest zamiar. Jeśli ktoś ma zamiar, żeby obraza dotarła do adresata, wtedy łamie regulamin i prawo. Co to oznacza? Jeśli napiszecie do kolegi A, że kolega B jest be, jesteście bezkarni. Jeśli napiszecie coś takiego podczas transmisji meczu, regulamin jest złamany. Jeśli napiszecie coś takiego w grupie, w której jest dana osoba, lub na konferencji, w której jest dana osoba, łamiecie regulamin i prawo. Jeśli napiszecie coś w małej grupie bez zamiaru, żeby dana osoba się o tym dowiedziała, nawet jeśli to wycieknie, to jesteście bezkarni. Jeśli napiszecie coś w dużej grupie, w której są np. osoby z tego samego klubu – ryzykujecie karę. Jeśli napiszecie coś bezpośrednio do danej osoby, na GG, na FB, w grze, a ta osoba to zgłosi – macie karę.

Żeby nie było niejasności – to się tyczy każdego, niezależnie od statusu i drużyny. Już jeden zawodnik wyleciał z X za obrażanie, kilka dni temu. Jedyny warunek – musimy o tym wiedzieć. Pisałem o tym już kilka razy, a i tak ciągle powtarza się schemat – ktoś dostaje karę i podnosi się larum „a dlaczego gracze A, B i C nie dostali kary?”. W 80% przypadków dlatego, że ja o niczym nie wiem. W pozostałych przypadkach (tj. kiedy było mi wysyłane) po prostu zapomniałem i należy mi przypomnieć. Choć rozmowy na GG z każdym trzymam zawsze otwarte aż do zakończenia sprawy (dlatego to jest najlepszy środek do kontaktu ze mną), w której ktoś pisał, czasami odpowiadam lub reaguję dopiero po kilku dniach, ale staram się wszystko zrealizować.

PS. Sprawa meczu ST zostanie jeszcze rozpatrzona, nie miałem jeszcze na to czasu.

Dodaj komentarz (jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, kliknij "Odpowiedz na ten komentarz")

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *